Gdyby Stanisław Bareja dzisiaj żył, mógłby zrobić z „Misia” tyle odcinków, ile ma „Moda na sukces”. Wiele z nich mogłoby się rozgrywać w Sejmie. W Sejmie, do którego – o niespodzianko – na poniedziałkowe jawne posiedzenie komisji skarbu i energii dziennikarzy nie wpuszczono.
Legitymacja dziennikarska przy ulicy Wiejskiej od połowy grudnia działa jak płachta na byka, więc poprosiłam o podpowiedź, jak się dostać na obrady. Dwóch posłów zaproponowało, że wpisze mnie na listę swoich gości, co biorąc pod uwagę, że chodziło o dziennikarza, samo w sobie było absurdalne. Zaproszenia nie pomogły – nie weszłam. Podobnie jak inni dziennikarze branżowi niemający stałej przepustki; komisja dotyczyła górnictwa, którym nie zajmują się koledzy z tego typu wejściówkami. Nie pomogła obecność posła w biurze przepustek. – Nie wydajemy – usłyszałam.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)