O tym, że gazociąg jamalski stanowi część gazowej infrastruktury krytycznej, nikogo przekonywać nie trzeba. Rura biegnąca ze wschodu na zachód, przez którą można przesłać rocznie ponad dwukrotność rocznej konsumpcji gazu w Polsce, nie może nie budzić emocji. To, że właścicielami rzeczonej rury są Polacy (PGNiG SA) i Rosjanie (Gazprom Export) tylko budzi dodatkowe emocje. To, że zgodnie z regulacjami UE ta infrastruktura jest zarządzana przez polski Gaz-System, niewiele zmienia, choć powinno.
Struktura właścicielska znajduje odbicie zarówno w sposobie powoływania, jak i konstrukcji władz spółki. Historię składu rady nadzorczej i zarządu można podsumować tak: wieloletni brak zmian po stronie rosyjskiej oraz ciągłe zmiany po stronie polskiej. Historycznie przestrzegano jednak jednej zasady: w składzie władz znajdowały się osoby mające mniejszy lub większy, ale jednak związek z sektorem naftowym. Urzędników czy polityków strona polska (o rosyjskiej nie wspominając, bo na to u nich nikt by nie wpadł) aż do teraz do Europol Gazu nigdy wcześniej nie delegowała. Czwartkowe walne w Europol Gazie oraz wydarzenia ostatnich tygodni przynoszą jednak wiele spostrzeżeń co do priorytetów i podejścia naszych rządzących do kwestii infrastruktury gazowej i zarządzania państwowym majątkiem.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)