Autopromocja

Prezes grupy Energa: Musimy stawiać na konwencjonalne źródła energii

energetyka, prąd, euro żarówka
"W przyszłym roku podejmiemy decyzję dotyczącą udziału w tym przedsięwzięciu funduszy inwestycyjnych. Uważam, że będą tym projektem zainteresowane."ShutterStock
22 listopada 2016

- Chcemy podzielić się ryzykiem i finansowaniem z Eneą. Koszt budowy takiego bloku to 5,5–6 mld zł, z czego połowa przypadłaby na nas, a połowa na Eneę. Gdybyśmy nie widzieli biznesowego sensu tej inwestycji, to nie odwieszalibyśmy w czerwcu tego projektu - uważa Dariusz Kaśków, prezes grupy Energa.

2729794-dariusz-kaskow-prezes-grupy.jpg
Dariusz Kaśków, prezes grupy Energa

Czy mogę prosić o następne pytanie?

Chcemy podzielić się ryzykiem i finansowaniem z Eneą. Koszt budowy takiego bloku to 5,5–6 mld zł, z czego połowa przypadłaby na nas, a połowa na Eneę. Gdybyśmy nie widzieli biznesowego sensu tej inwestycji, to nie odwieszalibyśmy w czerwcu tego projektu. W najbliższym czasie PSE będzie wycofywać z krajowego systemu elektroenergetycznego starsze jednostki, które muszą przestać pracować ze względu na to, iż nie spełniają unijnych norm. Wciąż nie mamy magazynów energii, bez których odnawialne źródła energii nie są tak stabilne, dlatego nadal musimy się opierać przede wszystkim na źródłach konwencjonalnych, węglowych, bo one są pewniejsze. A ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju zapotrzebowanie na prąd powinno być pokrywane przede wszystkim własnymi źródłami wytwórczymi, a dopiero potem połączeniami transgranicznymi.

W przyszłym roku podejmiemy decyzję dotyczącą udziału w tym przedsięwzięciu funduszy inwestycyjnych. Uważam, że będą tym projektem zainteresowane. Jednak najpierw potrzeba wielu ustaleń i m.in. zgód korporacyjnych u naszych partnerów, a więc w Enei i Polskiej Grupie Górniczej, która będzie dostawcą węgla do nowej Ostrołęki. Dopiero wtedy będziemy mogli wyjść na rynek z tym projektem.

To są decyzje biznesowe i tylko w takich kategoriach należy je oceniać.

Priorytetem jest modernizacja linii przesyłowych z jej pełną informatyzacją. Do 2025 r. chcemy również, by wszyscy nasi klienci mieli tzw. inteligentne liczniki pozwalające na zdalny odczyt zużycia energii elektrycznej w gospodarstwach domowych i przedsiębiorstwach. Z puli 13 mld zł najwięcej, bo ponad 5 mld zł, zostanie wydane na poprawę niezawodności dostaw. 4,5 mld zł to wydatki związane z przyłączeniami odbiorców. Na inteligentne opomiarowanie wydamy niespełna 1,2 mld zł.

Będziemy nim niewątpliwie zainteresowani, bo w Ostrołęce mamy przecież trzy bloki klasy 200 MW.

Robiliśmy badania, zanim moda na morskie wiatraki przyszła do nas z Zachodu. Teraz jednak nie jest to kierunek naszego zainteresowania. Zwłaszcza że to inwestycje na dalszą przyszłość niż ta, którą obejmuje nasza strategia do 2025 r.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.