Rachunki za niemiecki prąd: O tym, czemu Niemcy postawili na zieloną energię

Mapa Niemiec na tle banknotów euro
NiemcyShutterStock
4 lipca 2014

Deficyt surowców energetycznych dwukrotnie odebrał Niemcom szansę na zdobycie pozycji supermocarstwa. Przeprowadzana przez kanclerz Merkel ekologiczna rewolucja może udowodnić, że do trzech razy sztuka.

Trwająca w Niemczech Energiewende (transformacja energetyczna) okazuje się coraz kosztowniejsza, a mimo to Niemcy realizują ją z żelazną konsekwencją. Problem leży w tym, że prąd wytwarzany przez wiatraki, panele słoneczne i pochodzący z innych odnawialnych źródeł jest średnio o kilkanaście procent droższy niż z elektrowni konwencjonalnych. Do tego jeszcze wiatraki pracują, gdy wieje wiatr, a panele słoneczne tylko za dnia. Te niedogodności może niwelować jedynie państwowy system wspierania transformacji energetycznej. Co roku więc na dotowanie energetyki odnawialnej wypływa z niemieckiego budżetu federalnego ok. 23 mld euro. Ponadto przeciętny użytkownik mieszkania płacił za prąd już 1,2 tys. euro rocznie, gdy dziesięć lat temu było to 700 euro. Na daleko idącą ochronę przed wzrostem opłat może liczyć natomiast przemysł, otrzymujący z tego tytułu od rządu ulgi w wysokości 5 mld euro rocznie.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.