Ile zapłacimy za prąd w 2020 roku? Tego nie wie nawet minister

Licznik prądu
Klienci mogą czuć się zdezorientowani, zwłaszcza że są bombardowani ofertami od sprzedawców, którzy oferują im „wyjście z taryfy”. ShutterStock
21 listopada 2019

Kończy się listopad, a wciąż kwestia, czy w 2020 r. będą obowiązywać taryfy, czy jak przed rokiem rząd znów zamrozi ceny, jest otwarta. Odbiorcy są zdezorientowani, a sprzedawcy kuszą ofertami.

15 listopada do Urzędu Regulacji Energetyki wpłynęły wnioski taryfowe na 2020 r. od PGE, Enei, Energi i Tauronu. Sprzedawcy wnioskują o podwyżki. Nie informują, o ile, ale nieoficjalnie mówi się, że 20–40 proc. Rafał Gawin, prezes URE, zapowiedział, że nie zatwierdzi wniosków, dopóki nie będzie przekonany, iż „poziom taryf odpowiada aktualnym warunkom rynkowym i odzwierciedla uzasadnione koszty sprzedawców prądu”.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.