W cyfrowej gospodarce trzeba właściwie wynagradzać twórców

Uczestnicy debaty „Kultura jako fundament wzrostu i źródło przewagi konkurencyjnej".
W trakcie debaty „Kultura jako fundament wzrostu i źródło przewagi konkurencyjnej” poruszono tematy ważne nie tylko dla samych twórców. Jak mówił szef ZAiKS-u, kluczowa jest zmiana sposobu myślenia.Forum / Fot. Paweł Maluśki
dzisiaj, 02:00
Artykuł partnerski

Pilnym wyzwaniem jest ochrona twórców na rynku cyfrowym oraz stworzenie zasad, które pozwolą im uczestniczyć w wartości generowanej przez ich dzieła. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu podkreślał to Miłosz Bembinow, przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, największej w Polsce organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

W trakcie debaty „Kultura jako fundament wzrostu i źródło przewagi konkurencyjnej” poruszono tematy ważne nie tylko dla samych twórców. Jak mówił szef ZAiKS-u, kluczowa jest zmiana sposobu myślenia.

– Powinniśmy w ogóle przestać myśleć o kulturze jako o koszcie – stwierdził i dodał,że kultura powinna być postrzegana jako inwestycja w przyszłość społeczeństwa i gospodarki. Jej znaczenie wykracza bowiem daleko poza samą działalność artystyczną. Kultura tworzy przestrzeń dialogu, buduje wspólnotę, rozwija kompetencje społeczne i wpływa na sposób, w jaki społeczeństwo reaguje na zmiany.

To także zasób gospodarczy. Rozwijające się sektory filmu, muzyki, literatury, gamingu i innych przemysłów kreatywnych tworzą miejsca pracy i wartość ekonomiczną.

Twórca na początku łańcucha wartości

Miłosz Bembinow zwracał uwagę, że w dyskusji o gospodarczym znaczeniu kultury łatwo zapomnieć o człowieku będącym podstawą całego procesu. Twórczość nie powstaje bowiem w sposób automatyczny. Za książką, filmem, spektaklem czy utworem muzycznym stoją lata pracy, nauki i często wyrzeczeń. Kiedy pojawia się dzieło, np. tekst będący inspiracją dla teatru, uruchamia to cały łańcuch działań, czego efektem jest spektakl.

– Powstaje pewien łańcuch ekonomiczny, wartość – mówił prezes ZAiKS-u. – Twórca jest pierwszym ogniwem łańcucha obejmującego następnie wykonawców, producentów, organizatorów wydarzeń i cały szereg podmiotów uczestniczących w dystrybucji dzieła albo jego kreowaniu.

Kwestia praw twórców jest częścią szerszej dyskusji o dzieleniu wartości w gospodarce kreatywnej w dobie cyfryzacji. Z jednej strony internet i nowe technologie pozwoliły twórcom dotrzeć do odbiorców na niespotykaną wcześniej skalę. Z drugiej – zmieniły mechanizm podziału przychodów.

– Świat cyfrowy nie jest tak sprawiedliwy jak analogowy – ocenił Bembinow i dodał, że pojawiły się bardzo duże dysproporcje pomiędzy skalą eksploatacji treści twórczych a wynagrodzeniem, które ostatecznie trafia do autorów.

To jeden z fundamentalnych problemów współczesnej kultury. Dzieło może być wykorzystywane miliony razy, wartość ekonomiczna powstająca w cyfrowym ekosystemie jest dzielona pomiędzy wiele podmiotów. Kluczowe pytanie brzmi więc, jak zapewnić twórcom odpowiedni udział w tym, co przynosi ich praca. Dla organizacji reprezentującej autorów jest to dziś jeden z najważniejszych obszarów działania.

Technologia rozwija się w tempie, które utrudnia przewidywanie konsekwencji, i dotyczy to również kultury. Narzędzia AI potrafią już generować obrazy, muzykę i inne treści. Jeżeli algorytmy mogą tworzyć nowe dzieła na podstawie ogromnych zasobów ludzkiej twórczości, pojawiają się pytania o prawa do tych materiałów, o sposób ich wykorzystywania oraz o wynagradzanie autorów. Prezes ZAiKS-u podkreślał, że nie chodzi o zatrzymanie rozwoju technologii. Konieczne jest natomiast stworzenie zasad pozwalających pogodzić innowacyjność z ochroną ludzi, których twórczość staje się jednym z zasobów wykorzystywanych przez nowe narzędzia. Ten problem pilnie wymaga uwagi i odpowiednich regulacji.

Na końcu też jest człowiek

Innym wyzwaniem w zmieniającym się błyskawicznie świecie jest zdobycie uwagi odbiorcy. Tomasz Kaczorowski, dyrektor Olsztyńskiego Teatru Lalek, zauważył podczas dyskusji, że instytucje kultury muszą już dziś myśleć o tym, kto będzie ich widzem za 10 czy 15 lat. Dlatego tak ważna jest edukacja kulturalna. Kontakt dziecka z teatrem, literaturą czy sztuką może zdecydować o jego późniejszym uczestnictwie w kulturze. Kaczorowski wskazywał, że sam zainteresował się teatrem dzięki doświadczeniom z dzieciństwa. To właśnie lokalne instytucje są często pierwszym miejscem takiego kontaktu. Problemem pozostaje jednak ich finansowanie.

Dyrektor Olsztyńskiego Teatru Lalek wskazywał, że w jego przypadku dotacja podmiotowa pokrywa średnio ok. 60‒70 proc. potrzeb budżetowych, pozostałą część trzeba pozyskiwać m.in. ze sprzedaży biletów oraz z innych źródeł przychodów. Ograniczone finansowanie oznacza nie tylko mniej spektakli czy wydarzeń. Utrudnia także rozwijanie edukacji i docieranie do nowych grup odbiorców.

W tym kontekście prezes ZAiKS-u zwracał uwagę na potrzebę stworzenia w Polsce systemu społecznego finansowania kultury. Jak wskazywał, Polacy mają silny odruch wspierania konkretnych osób i inicjatyw. Widać to choćby w popularności zbiórek internetowych. Brakuje podobnego, systemowego mechanizmu kierowania prywatnych pieniędzy na kulturę. Pomogłyby rozwiązania, które zachęcałyby przedsiębiorców i osoby prywatne do mecenatu, m.in. poprzez ulgi podatkowe i prostsze mechanizmy odliczania darowizn.

– Jest to moment, w którym dojrzeliśmy do takich zmian – ocenił Bembinow. –Polska stworzyła rozbudowaną sieć instytucji kultury dzięki środkom publicznym. Teraz chodzi o uzupełnienie tego systemu o dodatkowe źródła finansowania i pobudzenie zaangażowania społecznego.

Przy czym, jak mówił Bembinow, nie można patrzeć na kulturę wyłącznie przez pryzmat kosztów funkcjonowania poszczególnych instytucji. Jak stwierdził, nie ma takiej kwoty, którą można zaproponować, aby pokryć wszystkie potrzeby systemu. Ważniejsze jest pytanie o to, ile społeczeństwo może stracić, jeżeli nie będzie inwestować w kulturę.

Kultura wzmacnia odporność społeczeństwa

Robert Piaskowski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury, zwracał uwagę na jeszcze szerszą rolę instytucji kultury. Pandemia, wojna w Ukrainie i inne kryzysy pokazały, że teatry, biblioteki, centra kultury czy muzea pełnią także funkcje społeczne i integracyjne. Instytucje tego rodzaju mogą pomagać w budowaniu wspólnoty, integrować nowych mieszkańców, prowadzić dialog międzykulturowy i wzmacniać więzi społeczne. Są również elementem soft power i dyplomacji kulturalnej.

Piaskowski wskazywał przy tym na związki między rozwojem gospodarczym Polski a kapitałem kreatywnym. Polska ma dziś silne sektory: filmowy, muzyczny, gamingowy i literacki. Jego zdaniem nie jest przypadkiem, że rozwijają się one w kraju, który w ostatnich dekadach zbudował znaczący kapitał społeczny i kulturowy właśnie.

Podczas dyskusji mówiono również o tym, co Polska może zaoferować światu w wymiarze kulturowym. Szczególnie podkreślono solidarność. Chodzi nie tylko o historyczne doświadczenie 1980 r. (i Solidarność pisaną wielką literą), ale także sposób budowania relacji społecznych: współpracy, odpowiedzialności za innych i gotowości do działania na rzecz wspólnoty. Kultura może takie postawy wzmacniać, podobnie jak edukacja, która rozwija empatię, krytyczne myślenie i umiejętność rozumienia innych. To właśnie te kompetencje będą miały szczególne znaczenie w świecie coraz szybszych zmian technologicznych, rosnącej liczby informacji, a także – zagrożeń.

Krzysztof Ratnicyn

Wyzwanie także dla UE

W debacie pojawił się także europejski wymiar polityki kulturalnej. Laurynas Šedvydis, historyk, muzyk, poseł do litewskiego Seimasu, zwracał uwagę, że Unia Europejska powinna skuteczniej wykorzystywać kulturę do promowania swoich wartości poza kontynentem. Jak zaznaczył, nie oznacza to budowania jednej europejskiej kultury. Siłą Europy może być właśnie różnorodność.

W skali UE wyzwaniem jest takie projektowanie polityki publicznej, aby kultura była traktowana jako jeden z filarów długofalowego rozwoju.

belka
belka
Źródło: Artykuł partnerski
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.