Cyfryzacja wpływa na rozwój i bezpieczeństwo portów

Cyfryzacja wpływa na rozwój i bezpieczeństwo portów
Cyfryzacja wpływa na rozwój i bezpieczeństwo portówMateriały prasowe
wczoraj, 13:09
Artykuł partnerski

Rosnące ryzyka geopolityczne i postępująca cyfryzacja zmieniają zasady gry w transporcie morskim. Podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu przedstawiciele sekto-ra portowego dyskutowali o tym, jak nowe technologie wpływają na bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej i konkurencyjność polskich portów.

Transport morski wchodzi w okres dynamicznych przemian napędzanych cyfryzacją, automatyzacją oraz transformacją energetyczną. Jak podkreślano podczas panelu „Nowa era transportu morskiego – technologie, bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój", rosnące znaczenie bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej i odporności morskich łańcuchów dostaw wymaga dziś ścisłej współpracy administracji publicznej, biznesu, nauki oraz sektora portów. Uczestnicy dyskusji skupili się na technologiach zwiększających konkurencyjność i zrównoważony rozwój transportu morskiego, ze szczególnym uwzględnieniem wyzwań i szans dla Polski oraz regionu Morza Bałtyckiego.

Port Gdańsk: pozytywny bilans

Krzysztof Walczak, dyrektor Departamentu Zarządzania Bezpieczeństwem w Zarządzie Morskiego Portu Gdańsk S.A.
Krzysztof Walczak, dyrektor Departamentu Zarządzania Bezpieczeństwem w Zarządzie Morskiego Portu Gdańsk S.A.

Krzysztof Walczak, dyrektor Departamentu Zarządzania Bezpieczeństwem w Zarządzie Morskiego Portu Gdańsk S.A. (ZMPG) zaznaczył, że w kontekście odporności biznesowej i operacyjnej cyfryzacja daje portom narzędzia zwiększające efektywność prowadzonych operacji portowych. Obecnie obsługa jednostek cumujących jest już w dużej mierze zdigitalizowana.

Krzysztof Walczak wskazał, że kluczowe pytanie brzmi, czy wdrażanie automatyzacji i cyfryzacji oznacza dla portów większą podatność na ryzyka, czy raczej pozwala zwiększyć ich operacyjność. W jego przekonaniu odpowiedź jest jednoznaczna: cyfryzacja zwiększa atrakcyjność biznesową portu.

– Zastosowanie systemów informatycznych i automatyzacji procesów obniża zagrożenia związane z czynnikiem ludzkim, a jednocześnie przyspiesza i usprawnia procesy. Dotyczy to wszystkich aspektów funkcjonowania portów – zarówno pracy terminali przeładunkowych, jak i obsługi dźwigów – powiedział.

Temat należy rozumieć dwutorowo.

– Z jednej strony zwiększenie efektywności biznesowej procesów i ich informatyzacja wymuszają budowę nowej architektury rozwiązań IT/OT. Z drugiej, konieczne jest równoległe wdrażanie rozwiązań w obszarze TOR (teleinformatycznej odporności operacyjnej) i budowanie odporności cyfrowej portu. Ryzyka związane z cyfryzacją nadal istnieją, ale odpowiednio zaprojektowana architektura systemów pozwala je minimalizować – zaznaczył. Zapytany o bilans, Krzysztof Walczak nie miał wątpliwości: w ostatecznym rozrachunku cyfryzacja bardziej zwiększa bezpieczeństwo infrastruktury portowej niż wystawia ją na nowe zagrożenia.

Inwestycje w cyfryzację i bezpieczeństwo bezpośrednio przekładają się na atrakcyjność portu jako infrastruktury logistycznej.

– Armatorzy i producenci są zainteresowani tym, by towary transportowane przez nich drogą morską bezpiecznie docierały do celu. Wiąże się to wprawdzie z wyższymi kosztami, zarówno po stronie operatorów portów, jak i armatorów, ale jednocześnie pozwala ograniczać koszty zewnętrzne, wynikające choćby z przestojów czy incydentów. W obecnej sytuacji geopolitycznej, naznaczonej podwyższonym ryzykiem dla infrastruktury krytycznej, bezpieczeństwo staje się realnym atutem rynkowym i podnosi atrakcyjność portów w oczach kontrahentów – podkreślił Krzysztof Walczak.

Co ze wspólną strategią dla portów

Przedstawiciel ZMPG odniósł się także do kwestii wspólnej strategii dla polskich portów morskich. Jego zdaniem, choć taki nadrzędny plan dla sektora byłby pożądany, trzeba pamiętać, że każdy z polskich portów ma swoją specjalizację, co utrudnia objęcie wszystkich jedną, jednolitą strategią.

– Pewne obszary, jak zarządzanie transportem kołowym i kolejowym czy kwestie bezpieczeństwa, powinny jednak zostać zintegrowane na poziomie krajowym. Strategia miałaby sens przede wszystkim wtedy, gdyby wskazywała punkty zbieżne między portami i wprowadzała ujednolicone standardy, pozostawiając przy tym przestrzeń na indywidualną specjalizację poszczególnych ośrodków – argumentował.

W I połowie 2026 r. Port Gdańsk, największy w Polsce, zanotował wzrost przeładunków, umacniając swoją pozycję kluczowego hubu logistycznego w regionie Morza Bałtyckiego. Łączny wolumen przeładunków sięgnął 41,7 mln ton, o 3,4 mln ton więcej licząc rok do roku (wzrost o 9 proc.). Dominowały paliwa płynne (45 proc.), na drugim miejscu uplasowała się drobnica (36 proc.).

W I półroczu do Portu Gdańsk zawinęły 2193 statki (wzrost o 6 proc.), w tym 1793 jednostki handlowe. Obsłużono 126 promów przewożących 46 tys. pasażerów oraz 16 wycieczkowców, na pokładach których przypłynęło ponad 11 tys. osób.           

Michał Perzyński

Źródło: Artykuł partnerski
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.