Obligacje korporacyjne mają przyciągnąć nowych inwestorów

Obligacje korporacyjne mają przyciągnąć nowych inwestorów
Obligacje korporacyjne mają przyciągnąć nowych inwestorówForsal.pl / Shutterstock BB
16 lipca, 14:19

Nowe indeksy, większa transparentność i reforma rynku Catalyst mają zwiększyć atrakcyjność polskiego rynku obligacji korporacyjnych dla emitentów i inwestorów. O kierunkach zmian dyskutowali uczestnicy konferencji „Obligacje korporacyjne w portfelach inwestorów. Indeksy, produkty, perspektywy".

W wydarzeniu zorganizowanym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie oraz GPW Benchmark, przy merytorycznym partnerstwie TFI PZU, najwięcej miejsca poświęcono temu, jak zwiększyć płynność rynku i ułatwić inwestorom ocenę ryzyka poszczególnych emisji.

Rynek obligacji korporacyjnych źródłem finansowania firm

Michał Kobza, członek zarządu Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie, podkreślił, że rynek obligacji korporacyjnych dojrzewa i staje się coraz ważniejszym źródłem finansowania przedsiębiorstw. Zapowiedział jednocześnie kompleksową reformę rynku Catalyst, która ma objąć zarówno kwestie regulacyjne, jak i organizacyjne. Prowadzony przez GPW Catalyst jest rynkiem obrotu obligacjami korporacyjnymi, komunalnymi i innymi instrumentami dłużnymi umożliwiającym przedsiębiorstwom oraz samorządom pozyskiwanie finansowania od inwestorów. Kulminacją prac ma być Catalyst Forum planowane na jesień, podczas którego zostaną przedstawione konkretne propozycje zmian.

Aleksandra Bluj, prezes zarządu GPW Benchmark, zwracała uwagę na potrzebę zwiększenia przejrzystości rynku. Jej zdaniem inwestorzy indywidualni potrzebują prostych narzędzi pozwalających porównywać obligacje korporacyjne i oceniać ich atrakcyjność. Dlatego GPW Benchmark uruchomił System Monitoringu Rynku Obligacji Korporacyjnych, który ma dostarczać szerszy zakres danych niż dotychczas i stać się podstawą do budowy nowych indeksów.

Z kolei Jarosław Leśniczak, wiceprezes zarządu Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) PZU, wskazywał, że krajowy rynek pozostaje zbyt niewielki i mało płynny w stosunku do potrzeb dużych inwestorów instytucjonalnych. Zwrócił uwagę, że fundusz zarządza portfelem obligacji korporacyjnych o wartości około 10 mld zł, z czego znacząca część ulokowana jest poza Polską właśnie z powodu ograniczonej skali krajowego rynku. W jego ocenie, rozwój indeksów może zwiększyć przejrzystość wycen i ułatwić napływ kapitału.

Prostsze emisje i większa płynność

W prezentacji poświęconej przyszłości rynku Catalyst Dariusz Mejszutowicz, zastępca dyrektora Działu Rynku Pierwotnego GPW, przedstawił założenia reformy prowadzonej wspólnie z uczestnikami rynku. Pracuje nad nią sześć grup roboczych zajmujących się m.in. uproszczeniem procesu emisji, zwiększeniem płynności rynku wtórnego, usprawnieniem rozliczeń oraz zmianami legislacyjnymi. Celem jest skrócenie ścieżki wejścia emitentów na rynek, poprawa dostępności danych dla inwestorów i zwiększenie aktywności na rynku wtórnym. Dariusz Mejszutowicz zwrócił również uwagę, że - mimo wzrostu wartości emisji - płynność obrotu nadal pozostaje jednym z głównych wyzwań Catalyst.

Aleksandra Bluj przedstawiła nowy System Monitoringu Rynku Obligacji Korporacyjnych. Jak wskazała, wykorzystuje on dane zarówno z rynku Catalyst, jak i z Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, dzięki czemu ma lepiej odzwierciedlać rzeczywistą aktywność na rynku obligacji. Istotnym elementem systemu jest nowy indeks POLCBF, opracowany z inicjatywy Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych PZU. Jest to pierwszy w Polsce benchmark odzwierciedlający zachowanie portfela najbardziej płynnych obligacji korporacyjnych emitowanych przez instytucje finansowe. Ma ułatwić inwestorom porównywanie wyników inwestycji oraz w przyszłości stać się punktem odniesienia dla nowych produktów inwestycyjnych.

Jak wyjaśniał Jakub Krawczyk, dyrektor ds. obligacji korporacyjnych w Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych PZU, sektor finansowy odpowiada dziś za około połowy rynku obligacji korporacyjnych w Polsce i charakteryzuje się najwyższą płynnością. Dlatego właśnie od tego segmentu rozpoczęto budowę nowego benchmarku. Indeks ma przede wszystkim zwiększyć przejrzystość rynku i ułatwić inwestorom ocenę wycen obligacji korporacyjnych, a w przyszłości może stać się podstawą do tworzenia kolejnych produktów inwestycyjnych.

Płynność magnesem dla inwestorów

W agendzie konferencji znalazł się również panel ekspercki „Przyszłość rynku obligacji korporacyjnych w Polsce”. Choć jego uczestnicy różnili się w ocenie poszczególnych rozwiązań, zgodzili w jednej kwestii: największym wyzwaniem dla polskiego rynku obligacji korporacyjnych pozostaje płynność rynku wtórnego. To właśnie ona ma decydować o tym, czy Catalyst stanie się naturalnym miejscem obrotu obligacjami i punktem odniesienia dla wyceny instrumentów dłużnych.

Marta Byczkowska, dyrektorka Biura Rynku Kapitałowego Banku Pekao S.A., wyraziła opinię, że sam Catalyst nie rozwiąże problemu, ale może stać się wiarygodnym źródłem cen dla całego rynku. - Dla organizatorów emisji najważniejsze jest posiadanie rynkowego punktu odniesienia. Im więcej notowanych emisji i wiarygodnych cen, tym łatwiej przekonać emitentów do wejścia na rynek obligacji i właściwie wycenić nowe emisje - wskazywała. Jej zdaniem ważną rolę może odegrać również nowy indeks POLCBF, który z czasem może stać się benchmarkiem pokazującym poziom spreadów i „temperaturę rynku”.

Podobnie oceniał sytuację Jakub Krawczyk, dyrektor ds. obligacji korporacyjnych w TFI PZU. Jak zauważył, rynek od lat zmaga się z błędnym kołem: brakuje płynności, ponieważ jest zbyt mało inwestorów, a nowych inwestorów nie przybywa właśnie dlatego, że rynek pozostaje mało płynny.

- To błędne koło można przerwać przede wszystkim dzięki większej transparentności. Inwestorzy, zwłaszcza zagraniczni, potrzebują wiarygodnych informacji o cenach i wycenach obligacji. Stąd znaczenie benchmarków oraz systemów monitorowania rynku - argumentował.

Potrzebni inwestorzy detaliczni i zagraniczni

Istotnym elementem dyskusji była także kwestia poszerzenia bazy inwestorów. Paneliści zwracali uwagę, że rynek pozostaje zdominowany przez krajowe fundusze inwestycyjne, co ogranicza jego odporność na odpływ kapitału. Zdaniem Jakuba Krawczyka, w dłuższej perspektywie konieczne będzie przyciągnięcie inwestorów zagranicznych. Ostrzegał, że wraz ze wzrostem wartości emisji część polskich przedsiębiorstw coraz częściej rozważa pozyskiwanie finansowania na rynku euroobligacji, gdzie łatwiej przeprowadzić emisje o wartości przekraczającej miliard złotych. - Jeżeli nie przygotujemy odpowiedniej infrastruktury dla dużych emisji w złotych, możemy zacząć tracić emitentów na rzecz rynków zagranicznych – zaznaczał Jakub Krawczyk.

Michał Stępniewski, wiceprezes zarządu PKO Banku Hipotecznego, przekonywał, że równie ważne jest zwiększenie aktywności inwestorów detalicznych. - Klient musi wiedzieć, że w razie potrzeby będzie mógł sprzedać obligacje przed terminem wykupu. Właśnie dlatego obrót wtórny jest tak istotny. Bez płynności trudno budować zaufanie do rynku - mówił.  Przypomniał, że jedną z głównych zalet detalicznych emisji listów zastawnych PKO Banku Hipotecznego było właśnie ich notowanie na Catalyst, które dawało inwestorom możliwość wcześniejszego wyjścia z inwestycji.

Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że rozwój rynku obligacji korporacyjnych powinien iść w kierunku większych emisji benchmarkowych, zwiększenia liczby inwestorów oraz umiędzynarodowienia rynku. Jak podkreślała Marta Byczkowska, Warszawa ma szansę stać się ważniejszym miejscem pozyskiwania finansowania także dla zagranicznych emitentów, czego przykładem są pierwsze emisje zagranicznych spółek w złotych. Warunkiem pozostaje jednak dalszy wzrost płynności, transparentności i wiarygodnych punktów odniesienia dla wyceny obligacji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.