Reaktory atomowe pod wielkim napięciem

Elektrownia w Fukushimie powinna być dumą inżynierów, bo przetrwała jedno z najsilniejszych trzesień ziemi i tsunami. To dowodzi, że jej systemy zabezpieczeń są wręcz imponująco skuteczne
Elektrownia w Fukushimie powinna być dumą inżynierów, bo przetrwała jedno z najsilniejszych trzesień ziemi i tsunami. To dowodzi, że jej systemy zabezpieczeń są wręcz imponująco skuteczne Fot. PAP/EPADGP
19 marca 2011

Budowa elektrowni atomowych to nie tylko sposób na pozyskanie najtańszej energii, która jest w stanie zaspokoić potrzeby naszej cywilizacji, to także najbardziej ekologiczna metoda jej produkcji. Takich atutów nie mają ani energetyka wiatrowa, ani słoneczna.

Fala tsunami w Japonii przyniosła wątpliwości, czy energia jądrowa powinna być rozwijana. I to w chwili, gdy po dwóch dekadach kryzysu ten rodzaj energetyki wrócił do łask, a producenci reaktorów negocjują ogromne dostawy m.in. do Chin, Indii i USA. Gra toczy się o przyszłość rynku wartego co najmniej bilion dolarów w ciągu najbliższych 20 lat.

Po uszkodzeniu pochodzącej z lat 60. elektrowni Fukushima i skażeniu okolicy ekolodzy i liczni politycy na całym świecie poczuli krew. Prześcigają się w żądaniach rewizji, a nawet zamknięcia programów nuklearnych. Dla znawców tematu jest jasne, że w Japonii rozstrzyga się teraz przyszłość energii atomowej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane