Autopromocja

Kto i kiedy zarobi na polskich złożach gazu łupkowego

Koncesje na poszukiwanie gazu
Koncesje na poszukiwanie gazuDGP
6 lipca 2011

Czy gaz łupkowy może się stać naszym głównym bogactwem naturalnym i niemal niewysychającym źródłem dochodów dla państwa? Czy uniezależni nas od rosyjskiego surowca? Jak powinno się zmienić prawo, by wydobycie było opłacalne dla wszystkich?

Polskie złoża gazu łupkowego są szacowane na 5,3 bln m sześc. Roczne zapotrzebowanie naszego kraju na gaz to około 14 mld m sześc. Entuzjaści podkreślają więc, że tak pozyskiwany surowiec mógłby nas nie tylko uniezależnić od Rosji, ale wręcz uczynić z Polski gazową potęgę eksportową. Ekolodzy – skądinąd nie wszyscy zasługują na to określenie – z kolei twierdzą, że wydobycie gazu łupkowego będzie katastrofą dla środowiska naturalnego i cała Unia Europejska powinna zostać objęta jego zakazem. Prawda o gazie łupkowym jest zapewne znacznie mniej pesymistyczna, niż ją odmalowują przeciwnicy, a może okazać się także mniej kusząca, niż przekonują zdeklarowani entuzjaści.

Wielkość złóż na terenie Polski to jedno, możliwości eksploatacji to drugie. Pas występowania łupków, które powinny być nośnikiem gazu, rozciąga się od Szczecina po Rzeszów. Spora część tych terenów jest stosunkowo słabo zaludniona, co będzie sprzyjać wydobyciu. Są też oczywiście takie, w których trudno sobie wyobrazić prace eksploatacyjne. Jednak nawet jeśli weźmiemy pod uwagę takie ograniczenia, złoża powinny zapewnić nam przynajmniej niezależność.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.