W Parlamencie Europejskim rośnie liczba przeciwników wydobywania gazu łupkowego. Polski rząd bada, na ile mogą oni zaszkodzić planom eksploatacji tego surowca w naszym kraju.
Wpływowy niemiecki eurodeputowany pracuje nad projektem prawa unijnego, które ograniczy lub zakaże całkowicie wydobycia gazu łupkowego. Jo Leinen, szef komisji ds. środowiska w PE, nazywa je dyrektywą o jakości energii. Antyłupkowe lobby ochrzciło lewicowego polityka mianem ekologicznego guru, który uchroni Europę przed trzęsieniami ziemi spowodowanymi wydobyciem gazu ze skał. Zapomina jednak przy okazji dodać, że socjaldemokrata to dobry znajomy blisko związanego z Gazpromem Gerharda Schroedera. To właśnie firma, dla której pracuje były kanclerz Niemiec, a nie środowisko, najbardziej skorzysta na regulacjach antyłupkowych.
– Musimy z większą uwagą przyglądać się konsekwencjom wydobycia gazu łupkowego – powiedział w wywiadzie dla „Guardiana” Leinen. Dodał, że taka inicjatywa ustawodawcza ma szansę zyskać poparcie Parlamentu Europejskiego, ponieważ wielu eurodeputowanych niepokoi się rosnącym znaczeniem tego surowca. Według rozmówców „DGP” w PE rzeczywiście powstał klub przeciwników gazu łupkowego. Rząd bada, na ile mogą zaszkodzić planom wydobycia surowca w Polsce.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.