Czy do dymisji Mikołaja Budzanowskiego musiało dojść? Z punktu widzenia polityczno-marketingowego – tak. Skoro coś zaszwankowało na łączach i premier publicznie musiał się przyznawać do niewiedzy w kwestii tak fundamentalnej jak bezpieczeństwo energetyczne państwa, innej opcji nie było. Dużo ciekawsze jest jednak pytanie, jakie konsekwencje zmiana w fotelu ministra skarbu przyniesie dla gospodarki.
Co z gazem łupkowym? Nie od dziś wiadomo, że poprzedni minister był gorącym zwolennikiem wydobycia tego surowca. To on namówił spółki Skarbu Państwa, mimo cichej niechęci niektórych z nich, do zaangażowania się w poszukiwania. Już w weekend pojawiły się komentarze, że zmiana w resorcie może pomóc w wygaszaniu tego projektu. Czy powoli musimy się więc żegnać z gazowym eldorado? Oby nie, bo choć z pierwotnych hurraoptymistycznych zapowiedzi mówiących o bilionach metrów sześciennych surowca na polskiej ziemi niewiele zostało, to wciąż jednak istnieje realna szansa uruchomienia wydobycia. Czy minister podziela tę opinię?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.