Strefa wolnego handlu obejmująca całą wschodnią Afrykę może znacząco napędzić tamtejsze gospodarki. Pod warunkiem, że faktycznie powstanie.
Umowę o powołaniu Trójstronnej Strefy Wolnego Handlu (TFTA) podpisali w minionym tygodniu w Szarm-el-Szejk w Egipcie przywódcy 26 państw ze wschodniej części kontynentu. Zgodnie z planami trzy istniejące bloki handlowe – Wspólny Rynek Wschodniej i Południowej Afryki (CODESA), Południowoafrykańska Wspólnota Rozwoju (SADC) i Wspólnota Wschodniej Afryki (EAC) – w ciągu dwóch lat zostaną scalone w jedną strefę wolnego handlu. Obejmować ona będzie prawie połowę państw afrykańskich (wszystkich jest 54), które zamieszkuje 625 milionów ludzi, czyli ponad połowa mieszkańców kontynentu i których łączne PKB wynosi 1,2 bln dol., co stanowi ok. 60-proc. udział w gospodarce Afryki. Pod względem ludnościowym byłaby to jedna z największych stref wolnego handlu na świecie. Ale – jedynie strefa wolnego handlu. Nie ma planów, by TFTA była jednolitym rynkiem w typie Unii Europejskiej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.