Wybierzmy się w podróż w czasie. Jest grudzień 2012 roku, w Warszawie zalega dwumetrowa warstwa śniegu, drogowcy i kolejarze po raz kolejny dali się zaskoczyć zimie. Do Zalesia Górnego wraca się z centrum trzy godziny, pociąg z Warszawy do Gdańska jechał trzy dni. Podróżni mają dużo czasu, żeby zastanowić się nad tym, jaki był rok 2012.
Wszyscy pamiętamy niesamowite anomalie pogodowe 2012 roku. O ile globalne ocieplenie wciąż jest kwestionowane, to pod koniec roku nikt nie kwestionuje, że pogoda stała się bardzo zmienna, a zmiany gwałtowne. Po bezśnieżnej zimie, ku utrapieniu dzieci, śnieg spadł w kwietniu i maju, a 10-stopniowy mróz, który trwał co prawda tylko kilka dni, doprowadził do rozpaczy rolników. Latem temperatura w Polsce przekroczyła 45 stopni, w kilku miastach rzeki zamieniły się w błotniste kanały, po raz pierwszy racjonowano wodę i wprowadzono karę za podlewanie ogródków. Wpływowi salonowi dziennikarze winą za wszystko obarczyli PiS, co potwierdziły badania opinii publicznej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)