Decyzje, jakie zapadną podczas rozpoczynającego się dzisiaj szczytu UE, będą kluczowe dla projektu gazowego korytarza Północ – Południe. Ma on połączyć terminal LNG w Świnoujściu z krajami na południu Europy, m.in. Czechami, Węgrami, Austrią i Chorwacją.
Przedstawiciele Polski chcą, aby w konkluzjach szczytu znalazły się stwierdzenia dotyczące konieczności dywersyfikacji zaopatrzenia w gaz krajów unijnych. To ułatwi nam starania o dopłaty do realizacji kolejnych inwestycji w ramach budowanego korytarza. Już wczoraj premier Polski Donald Tusk rozmawiał na ten temat podczas uroczystej kolacji z Jose Manuelem Barroso, szefami państw Grupy Wyszehradzkiej oraz Rumunii i Bułgarii.
– Oczekujemy, że wsparcie Unii Europejskiej dla projektów w ramach korytarza Północ – Południe wyniesie przynajmniej 40 proc. – mówi otwarcie Jan Chadam, prezes państwowego Gaz-Systemu, operatora polskich gazociągów. Dodaje, że dzięki bezzwrotnym unijnym dotacjom projekt zostałby szybciej zrealizowany i miałby większe uzasadnienie ekonomiczne. – Dokończenie budowy całego korytarza oznaczałoby powstanie pierwszego rzeczywiście konkurencyjnego rynku gazu. To zagwarantowałoby niższe ceny odbiorcom surowca – twierdzi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.