Nie ma szans na to, by w tym roku Lotos rozpoczął wydobycie z norweskiego złoża Yme. Według przedstawicieli koncernu małe szanse są też na to, by produkcja na szelfie norweskim ruszyła na początku 2013 r.
To zła informacja, bo ropa z Yme miała popłynąć już w 2010 r. Kłopoty z posadowieniem i uruchomieniem platformy wiertniczej spowodowały, że kanadyjska firma Talisman Energy, operator koncesji, w której Lotos ma udziały, zdecydowała o usunięciu Yme ze swoich prognoz wydobycia.
Gdańska spółka nie zamierza czekać bezczynnie – chce podjąć kroki prawne przeciwko Talismanowi. – Nie możemy akceptować takiej jakości projektu, jaki prezentuje Talisman – mówi Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu. Jak tłumaczy, w ciągu kilku miesięcy będzie mógł podać informację o rozwiązaniu problemów związanych z Yme. Jak podkreśla, brak norweskiej ropy nie wpłynie na wyniki spółki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.