Wiceprezes NBP musi być niezależny

Premier nadal nie powołał II wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego. Konstytucjonaliści twierdzą, że prezes Rady Ministrów nie powinien zwlekać, jeżeli nie ma zarzutów merytorycznych.

Prezes Rady Ministrów od stycznia nie złożył kontrasygnaty pod aktem powołania na wiceprezesa NBP prof. Witolda Kozińskiego. Nie przedstawił też powodów, dlaczego blokuje tę kandydaturę. Jej skutkiem są trudności organizacyjne w banku, a eksperci prawni podkreślają, że działanie premiera może być odczytane jako próba uzależnienia NBP od władzy wykonawczej.

Spór w doktrynie

Procedura powołania wiceprezesów wygląda tak, że prezes NBP kieruje do prezydenta wniosek o powołanie na to stanowisko konkretnej osoby. Po zaakceptowaniu kandydata przez głowę państwa, wniosek trafia do premiera, który powinien kontrasygnować akt powołania wiceprezesa. Rodzi się pytanie, czy jest to uprawnienie prezesa RM, czy jego obowiązek.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.