Rynek ropy ma kolejny kłopot: atak na platformy w Nigerii

14 września 2008

Amerykański koncern naftowy Chevron poinformował dziś, że jedna z jego platform z Nigerii została zaatakowana przez rebeliantów. To zła wiadomość dla rynku ropy, rozchwianego już problemami rafinerii w Teksasie po przejściu huraganu Ike.

Ruch na Rzecz Wyzwolenia Delty Nigru (MEND) ogłosił dziś "wojnę naftową" w południowej Nigerii i poinformował, że już zaatakował niektóre instalacje, w tym platformę Chevronu.

"Doszło do ataku na platformę, która była zamknięta z powodu wcześniejszych problemów z rurociągiem" - powiedział przedstawiciel Chevronu, prosząc o niepodawanie swego nazwiska.

Wczoraj MEND - największa spośród organizacji rebelianckich działających w roponośnej delcie Nigru - ostrzegł firmy naftowe, żeby w ciągu doby wycofały swych pracowników. Wystosował to ostrzeżenie po tym, jak co najmniej trzy osoby zginęły w wyniku wymiany ognia między rebeliantami i nigeryjskimi siłami bezpieczeństwa w Tombia w stanie Rivers.

W delcie Nigru działa kilka dużych koncernów naftowych

W delcie Nigru działa kilka dużych koncernów naftowych takich jak Shell, ExxonMobile, Total, Eni czy Chevron.

Jak twierdzą źródła wojskowe w stanie Rivers, nigeryjskie siły bezpieczeństwa, wspierane przez śmigłowce, starły się z rebeliantami po ataku na wojskową łódź patrolową.

Eskalacja przemocy w delcie Nigru nastąpiła w 2006 roku, gdy nielegalne organizacje, takie jak MEND, rozpoczęły zbrojną walkę o większy udział miejscowej ludności w zyskach z wydobywanych tam bogactw naturalnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.