To miał być pokaz jedności w obronie funduszy strukturalnych. Wczoraj z inicjatywy premierów Polski i Portugalii w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli spotkali się przywódcy 16 krajów należących do klubu przyjaciół spójności.
W tym samym czasie koordynujący negocjacje nad nową perspektywą finansową przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy zaproponował kompromis – cięcie wydatków Unii w latach 2014–2020 w stosunku do propozycji KE o 75 mld euro.
Aby przeciwstawić się fali cięć klub spójności musiałby do końca negocjacji utrzymać wspólny front. Wątpliwe jednak, aby to się udało, bo kraje, które go tworzą, mają sprzeczne interesy. Właśnie dlatego premier Tusk wolał wczoraj poprzestać na ogólnikach. Apelował o „zrównoważone cięcia” oraz „szybkie osiągnięcia porozumienia, bez czego reputacja Unii bardzo ucierpi”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.