Warranty dają inwestorowi mniej możliwości niż opcje

Andrzej Fierla, profesor SGH, wiceprzewodniczący radzy nadzorczej Quercus TFI
Andrzej Fierla, profesor SGH, wiceprzewodniczący radzy nadzorczej Quercus TFIDGP
23 maja 2008

Warranty to specyficzne finansowe instrumenty pochodne tym różniące się od typowych opcji, że mają emitentów tak jak klasyczne papiery wartościowe, czyli akcje lub obligacje.

Oznacza to, iż ich sprzedaż przez inwestora jest możliwa tylko jako odsprzedaż, czyli po wcześniejszym nabyciu. Inwestor nie ma natomiast możliwości wystawienia warrantu, czyli nie może zająć krótkiej pozycji. Są to więc instrumenty znacznie mniej elastyczne od typowych opcji. Trudno je wykorzystać do konstrukcji wielu złożonych strategii spekulacji lub hedgingu. Pomimo to zdobyły sporą popularność na światowych rynkach finansowych, a szczególnie duża skala transakcji różnorodnymi warrantami charakteryzuje Niemcy.

Obecnie przedmiotem obrotu na rynkach finansowych są dwa rodzaje warrantów: subskrypcyjne i opcyjne. Warrant subskrypcyjny daje właścicielowi prawo do zakupu od emitenta w określonym czasie, po z góry ustalonej cenie konkretnej liczby akcji spółki pochodzących z nowej emisji. Przypomina więc prawo poboru akcji, jednak zauważyć można istotne różnice. Po pierwsze, prawa poboru przyznawane są dotychczasowym akcjonariuszom proporcjonalnie do liczby posiadanych akcji. Natomiast warranty subskrypcyjne są przez spółkę wydawane wybranym osobom lub sprzedawane. Po drugie, czas ważności praw poboru jest stosunkowo krótki i rzadko przekracza kwartał. Tymczasem czas ważności warrantów subskrypcyjnych zwykle sięga kilku lat. Po trzecie, warranty subskrypcyjne nierzadko są dołączane do emitowanych obligacji. W przypadku praw poboru nie jest to możliwe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.