Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlusconi krytykuje Montiego za uległość wobec Niemiec. Byłby mniej posłuszny

25 września 2012

Były premier Włoch Silvio Berlusconi skrytykował uległość swego następcy Mario Montiego wobec Niemiec, które - jego zdaniem - są hegemonem i dyktują innym warunki. "Byłbym mniej posłuszny" - oświadczył w wywiadzie dla włoskiej edycji "Huffington Post".

W rozmowie zamieszczonej we wtorek, w dniu inauguracji włoskiej edycji tego amerykańskiego portalu informacyjnego, Berlusconi oświadczył, że Monti był najlepszym kandydatem na szefa rządu kryzysowego, gdyż w chwili powołania w listopadzie 2011 roku miał zapewnione poparcie zarówno dotychczasowej koalicji, jak i opozycji.

Następnie były premier powiedział: "W porównaniu z Montim byłbym mniej posłuszny wobec Niemiec, kraju hegemona, który dyktuje innym państwom europejskim zasady dyscypliny i polityki oszczędności twierdząc, że poprzez zaciskanie pasa można zredukować zadłużenie".

"Ale to jest iluzja; dług publiczny zmniejsza się poprzez większe PKB, co oznacza wzrost gospodarczy i rozwój" - dodał Berlusconi. W jego opinii należy przekonać Niemcy, że program oszczędności nie wystarczy.

Oceniając inne kroki włoskiego rządu podkreślił, że w przeciwieństwie do Montiego nie podniósłby obciążeń podatkowych i nie wprowadziłby pułapu 1000 euro, powyżej którego nie można dokonywać transakcji w gotówce.

"Stworzył się klimat, w którym obywatelom grozi to, że będą czuli się jak więźniowie państwa rządzonego przez policję skarbową" - ocenił były premier.

Berlusconi, który jako premier krytykował kilkakrotnie euro jako słabą walutę, za co był ostro strofowany przez Montiego, wyraził opinię, że wyjście ze strefy euro zarówno Włoch jak i innych państw nie wchodzi w grę.

Jako rozwiązanie dla obecnego kryzysu w eurolandzie wskazał przyznanie Europejskiemu Bankowi Centralnemu "prerogatyw prawdziwego banku centralnego" włącznie z funkcją gwaranta zadłużenia poszczególnych państw.

"Przypominam, że dług Japonii to 238 procent jej PKB, a jednak jest ona w stanie sprzedawać swoje obligacje na 1 procent, bo ma prawdziwy bank centralny, który drukuje pieniądze" - powiedział Berlusconi.

W wywiadzie były premier odniósł się też do swych licznych spraw sądowych, między innymi toczącego się obecnie procesu, w którym oskarżony jest o korzystanie z usług nieletnich prostytutek. Oświadczył, że zachowywał się zawsze "poprawnie", zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym. "Nigdy nie zrobiłem czegoś wbrew prawu i przeciwko moralności" - zapewnił.

Powtórzył głoszoną przez siebie od lat tezę, że włoski wymiar sprawiedliwości wykorzystywany jest po to, by "wyeliminować przeciwników politycznych". "To ciężka patologia naszej demokracji" - ocenił Berlusconi.

Redaktor naczelną zainaugurowanej we wtorek edycji "Huffington Post Italia" jest znana dziennikarka telewizyjna, była prezes RAI Lucia Annunziata.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.