PGNiG nie chce na razie sprzedawać swoich koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego. Liczy na to, że po badaniach złóż dostanie lepsze oferty.
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wstrzymało poszukiwania kupców na udziały w swoich koncesjach poszukiwawczych. Wcześniej koncern deklarował, że zależy mu na pozyskaniu doświadczonych partnerów. Chodziło o to, by rozłożyć wysokie ryzyko – koszty związane z wierceniami na więcej niż jednego inwestora. Transakcja miała polegać na wymianie udziałów w koncesjach – PGNiG za dopuszczenie podmiotu do swoich licencji łupkowych (spółka ma ich 15, najwięcej w Polsce) oczekiwał dostępu do produkujących już złóż gazu za granicą.
Z naszych informacji wynika, że PGNiG liczył przede wszystkim na wejście na pola gazowe w Kanadzie lub USA. – Zgłosiło się do nas wiele firm. Rozmowy z zainteresowanymi nie przyniosły jednak zadowalających efektów – mówi nam Marek Karabuła, wiceprezes PGNiG.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.