W Ameryce były już przypadki wzywania do warsztatów milionów aut z usterkami i miliardowych kar dla firm. Nie wiązały się jednak z oszukiwaniem na normach emisji spalin, tak jak w przypadku Volkswagena
Akcje Volkswagena w tym tygodniu straciły już na wartości ponad 30 proc., ciągnąc w dół całą niemiecką giełdę. Wszystko za sprawą zarzutów amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, że montowane przez koncern silniki Diesla nie spełniają norm emisji szkodliwych substancji. Problem dotyczy 11 mln samochodów wyprodukowanych w latach 2009–2015. Już teraz wezwano do warsztatów pół miliona pojazdów w USA. Producent obiecał przeznaczyć 6,5 mld euro na pokrycie ewentualnych kosztów serwisowych i odbudowanie zaufania klientów. Jednocześnie zaznaczył, że auta sprzedawane w Europie spełniają unijne normy emisji spalin.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)