Autopromocja

Jak można zarabiać na rynku dzieł sztuki

Adam Wiśniewski, ekspert ds.
      inwestycji w Axa Życie
Adam Wiśniewski, ekspert ds. inwestycji w Axa ŻycieDGP
26 marca 2008

Wypożyczone dzieła sztuki generują przepływy pieniężne tak samo jak obligacje. Pieniądze te mogą być wykorzystywane np. do finansowania inwestycji lub mogą być reinwestowane

Rozwój rynków inwestycyjnych zmusza ich uczestników do poznawania i wdrażania coraz to nowych instrumentów finansowych. Już dawno zarządzanie portfelem przestało być biernym obracaniem długiem lub akcjami, a stało się procesem zarządzanym przez specjalistów. Ten sposób rozumowania każe spoglądać w kierunku inwestycji rzeczowych i myśleć o nich jak o inwestycjach stanowiących uzupełnienie portfela inwestycyjnego. O ile nieruchomość przyjęła się jako długoterminowy wehikuł inwestycyjny, o tyle lokowanie kapitału w inne inwestycje rzeczowe jest relatywnie mało popularne. Wielokrotnie słyszeliśmy o japońskich bankach, które inwestują w dzieła sztuki. Warto więc przyjrzeć się tej klasie aktywów.

Przyjmuje się, że cena dzieł sztuki i antyków stale rośnie. Często są to przedmioty bardzo rzadkie, o wysokich walorach artystycznych. Ich cena nigdy nie była niska, stąd inwestycja tego typu wymaga relatywnie dużych kwot. Niektóre rodzaje tego typu inwestycji rzeczowych wymagają specjalistycznego przechowywania, a dodatkowo wiąże się z nimi ryzyko kradzieży lub uszkodzenia. Dodatkowo pojawiają się kwestie bezpieczeństwa transportu, przechowywania, ubezpieczenia, a także konserwacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.