Inwestorzy boją się spowolnienia gospodarczego. Już najsłabszy impuls wystarcza, żeby wywołać burzę. Warszawską giełdę pogrążyły informacje o produkcji przemysłowej: w lipcu, w stosunku do czerwca, spadła o 6 proc.
o spadków na warszawskiej giełdzie można się już przyzwyczaić, ale tego, co się działo w czwartek, inwestorzy dawno nie widzieli. W najgorszym momencie indeks WIG20 spadał aż o 8,8 proc. Pod koniec sesji sytuacja nieco się uspokoiła: WIG20 ostatecznie stracił 5,81 proc.
Nie lepiej było na świecie. Zachodnioeuropejskie i amerykańskie parkiety traciły po 4 – 5 proc. Świat wszedł w kolejny etap strachu przed globalną recesją. Tylko że to, co dotychczas jedynie prognozowano, zaczęło się potwierdzać słabymi danymi napływającymi z gospodarek. A tych nie brakowało, podobnie jak kolejnych złych prognoz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.