Niedługo w Warszawie znów mogą powstawać samochody. – Rozmowy z inwestorem są mocno zaawansowane – przyznaje DGP Janusz Woźniak, prezes FSO Żerań. Nie podaje szczegółów. Ale z naszych informacji wynika, że jeszcze w tym półroczu fabryka może podpisać umowę z chińskim koncernem. Chińska firma Chery może przejąć nieczynne od połowy ubiegłego roku FSO. Kontrolowany przez państwo koncern to obecnie jeden z największych producentów samochodów w Państwie Środka.
Chery rządzi w Chinach
Na giełdzie nazw aż huczy od spekulacji. Jednym tchem wymieniane są: japoński Nissan, a nawet indyjska Mahindra & Mahindra. Wcześniej mówiło się także o indyjskim koncernie Tata. Jednak, jak się dowiedzieliśmy, w grę wchodzą tylko dwie firmy: koreańska spółka amerykańskiego koncernu GM DAT oraz chińskie Chery. Obydwie firmy współpracują z ukraińskim właścicielem Żerania AvtoZAZ. Za wschodnią granicą Ukraińcy handlują samochodami obydwu koncernów. Jednak to właśnie chińskiej firmie dawane są największe szanse. Jak udało nam się ustalić, jedyną przeszkodą w finalizacji kontraktu jest brak homologacji na chińskie samochody w Europie. Bez tego dokumentu firma nie zainwestuje w Polsce. – Jednak to świadectwo to kwestia kilku miesięcy, góra roku. Polska ma być natomiast dla tej firmy przyczółkiem w podboju UE – mówi osoba związana z żerańską spółką.
Chery to obecnie jeden z największych producentów samochodów w Chinach. Kontrolowana przez państwo firma jeszcze w latach 90. wytwarzała na licencji Volkswagena stare wersje Seata Toledo, ale potem przekształciła się w producenta z prawdziwego zdarzenia. Tylko w Chinach firma produkuje przeszło pół miliona samochodów. Firma coraz śmielej rozpycha się także na świecie, otwierając fabryki w Indonezji, Malezji, Tajlandii, Iranie, Egipcie, Urugwaju oraz w Rosji i na Ukrainie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.