Autopromocja

Teleopieka, czyli polski biznes zaczyna dostrzegać seniorów

Stworzony przez Kazimierza Wielińskiego system telefonicznej opieki nad seniorami obejmuje dziś kilkadziesiąt osób. Docelowo może ich być nawet milion na terenie całego kraju
Stworzony przez Kazimierza Wielińskiego system telefonicznej opieki nad seniorami obejmuje dziś kilkadziesiąt osób. Docelowo może ich być nawet milion na terenie całego kraju Fot. Łukasz OstalskiDGP
23 lipca 2011

Rynek usług dla starszych osób stale się powiększa. Rozwijane na Zachodzie od lat systemy teleopieki to jedna z nisz, którą nasi przedsiębiorcy dopiero starają się wypełnić

W biznesach tego typu inspiracja jest zazwyczaj podobna: własne doświadczenia podpowiadają, gdzie jest nisza i jak ją wypełnić. Kiedy matka Kazimierza Wielińskiego została sama, bo nie chciała wyprowadzić się z rodzinnego domu, przedsiębiorca wpadł na pomysł, by stworzyć system telefonicznej opieki nad starszymi ludźmi.

– To była typowa sytuacja losowa. Mama miała już 85 lat, wymagała opieki, ale nie chciała się przeprowadzić do żadnego z dzieci. Została sama w Chojnicach, więc musiałem coś z tym zrobić – opowiada Wieliński. – Przypuszczałem, że nie ja jeden jestem w podobnej sytuacji. Zacząłem badać rynek na Zachodzie i zobaczyłem, jak bardzo profesjonalny jest tam system teleopieki. Pomyślałem, że spróbuję i u nas.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.