Zamieszki w krajach afrykańskich uderzają w polskich touroperatorów. Z Egiptu żyje 15 z 25 największych biur podróży. Zimą wysyłają tam 100 tys. turystów. Jeśli będą musiały ich ewakuować, stracą miliony, a część zbankrutuje.
W biurach podróży powołano sztaby kryzysowe, które przygotowują ewakuację turystów z ogarniętego zamieszkami Egiptu. Touroperatorzy nie policzyli jeszcze strat związanych z wstrzymaniem lotów do Tunezji, a już muszą brać pod uwagę powtórkę scenariusza. To mogłoby oznaczać bankructwo kilku największych firm, oraz przetasowania na rynku.
– W Egipcie przebywa 400 naszych klientów. W każdej chwili jesteśmy w stanie, podobnie jak w przypadku Tunezji, wyczarterować specjalny lot, aby ściągnąć ich do kraju – zapewnia Marek Andryszak, prezes TUI Poland.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.