Wirus-świrus – śmiali się jeszcze niedawno. W jednym momencie zmieniło się wszystko. Nie, nie zachorowali. SARS-CoV-2 zaatakował ich biznes.
Maria od lat prowadzi ze wspólniczką siłownię dla pań na Śląsku oraz organizuje kursy pływania dla najmłodszych. To nie jest łatwy biznes, bo konkurencja olbrzymia, trzeba się nieźle nagłowić, żeby utrzymać klientów. Część pracowników jest na etatach, większość instruktorów była zatrudniona na umowy zlecenia. Była. „Drogie panie, z niezależnych od nas przyczyn, jesteśmy zmuszeni zawiesić zajęcia w naszym klubie” – ogłosiła 12 marca na Facebooku. Dalej było o tym, że karnety zachowają ważność na czas po epidemii. I życzenia zdrowia. Problem z kursem pływania sam się rozwiązał, bo miasto zamknęło pływalnię. Na razie do końca miesiąca, ale jest raczej pewne, że kłódka na drzwiach powisi jeszcze ładnych kilka, kilkanaście tygodni. Albo i dłużej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.