Richard Nixon i Ronald Reagan mieli sporo szczęścia, że doradzał im Milton Friedman. Historia genialnego amerykańskiego ekonomisty to jeden z niewielu przypadków w gospodarczych dziejach świata, kiedy politycy nie tylko słuchali zwolenników wolnego rynku, ale również próbowali realizować ich idee.
Milton Friedman miał tę zaletę, że doskonale zdawał sobie sprawę, jak bardzo polityka splata się z gospodarką. I jak bardzo niszczenie wolnego rynku niszczy nie tylko podstawy ekonomii, ale również demokrację.
Dlatego tak mocno naciskał na polityków, by obcinali biurokratyczne pędy, dawali ludziom więcej wolności w prowadzeniu biznesu. W tym wyścigu o zdrowe podstawy ekonomii liczył się czas, bo odkładanie reform na później, na lepsze czy bardziej spokojne okresy, już na starcie skazywało je na niepowodzenie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.