Bankowość zawsze była sferą, w której duże znaczenie ma to, jak daną instytucję postrzega się na zewnątrz. W końcu tu wszystko opiera się na kredycie, a kto pożyczy pieniądze instytucji w kłopotach?
Teraz taka opinia ma jeszcze większe znaczenie. Bankowcy w Europie Zachodniej udają, że mają skarbce pełne euro i nic im nie grozi. Z kolei polscy bankowcy nie ponoszą gigantycznych strat na papierach należących do państw zagrożonych bankructwem, ale muszą słuchać central, które takie kłopoty mają. W efekcie nikt nikomu nie ufa i nie chce pożyczać.
Aby temu zaradzić, polskie banki chciałyby od Narodowego Banku Polskiego taniej i skutecznej pomocy, z której można by skorzystać bez posądzenia o problemy finansowe. Lęk przed taką opinią panował 3 lata temu, kiedy rynek międzybankowy, na którym finansiści pożyczają sobie pieniądze, zamarł po upadku Lehman Brothers. Wtedy NBP zaoferował pomoc, ale banki bały się z niej skorzystać z obawy przed utratą reputacji bezpiecznych i wypłacalnych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.