Majowe przymrozki zagroziły sadom. Po zimnym weekendzie synoptycy zapowiadają na następne dni przymrozki nawet do -6 stopni C. Tymczasem wystarczy jedna noc z temperaturą -2, by kwiaty i pąki opadły. – Polska obok Włoch jest największym w Europie eksporterem jabłek, więc jeśli przymrozki spowodują straty, to spadnie eksport i wzrosną ceny – mówi Mariusz Dziwulski, analityk BGŻ. Rolnicy uprawiający truskawki okładają je matami, ale część z nich już straciła 30 – 40 proc. pierwszych zbiorów.
Szkód na razie nie sposób dokładnie oszacować. Wiadomo jednak, że nadzieje sadowników na dobry rok – a na to wskazywał kwiatostan – to przeszłość. Decydujące będą najbliższe dni. – Sady są w pełni kwitnienia i przymrozek może zniszczyć zbiory – mówi Ewa Maciejska, sekretarz gminy Obrazów. I dodaje, że sadownicy opryskują drzewa biostymulatorami, które mają wzmocnić pąki, by przetrzymały zapowiadane spadki temperatury.
Rolnicy uprawiający truskawki okładają je matami, ale część z nich już straciła 30 – 40 proc. pierwszych zbiorów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.