Ulewy i huragany z zeszłego miesiąca drogo kosztowały towarzystwa ubezpieczeniowe. Ale to nic w porównaniu z koszmarem ubiegłorocznych powodzi.
Lipiec był najgorszym w tym roku miesiącem dla branży ubezpieczeniowej pod względem szkodowości – wynika z danych zebranych przez „DGP”. To efekt gwałtownych opadów deszczu, burz, huraganów i lokalnych powodzi, które w ubiegłym miesiącu nawiedziły Polskę.
– Pomiędzy styczniem a czerwcem nie było potrzeby ustanawiania rejestrów szkód masowych, w ramach których ewidencjonujemy zdarzenia katastroficzne. Sięgnęliśmy po to dopiero w lipcu, kiedy trafiło do nas ok. 2 tys. szkód zakwalifikowanych jako masowe – mówi Sylwia Mikiel z Uniqi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.