Google Maps dla magazynów i fabryk pojawi się w Karpaczu

wózek widłowy
Shutterstock
6 września 2021
Artykuł partnerski

Czy wózki widłowe mogą stać w korku? Oczywiście! A czy można tego uniknąć? Jak najbardziej! Wszystko dzięki rozwiązaniom wrocławskiego startupu Optimatik – jednego z uczestników projektu „Dolnośląskie Innovation Rocket”, który zaprezentuje się podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Na halach magazynowych i fabrycznych na całym świecie pracuje ok. 12 mln wózków widłowych. Tak przynajmniej zapewnia Rad Miszczak, współzałożyciel startupu Optimatik. Jego zdaniem  z nich wykorzystywana jest jednak nieefektywnie: tracą czas na zbędne przestoje, czekają w korkach (tak, możliwe są także korki wózków widłowych!), robią puste przebiegi albo wykonują znacznie dłuższe trasy niż powinny.

- 30 proc. kosztów wytworzenia każdego fizycznego przedmiotu to przesuwanie składających się na niego materiałów i komponentów. Co więcej, logistyka wewnętrzna, czyli tzw. intralogistyka to  operatorów magazynów. Jeśli więc nasze rozwiązania umożliwiają w tym zakresie oszczędności rzędu 20-30 proc., to grzechem byłoby nie schylić się po takie pieniądze – zachwala rozwiązania Optimatik Miszczak.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że wrocławska firma rozwiązuje nieistniejący problem: w końcu wózki widłowe mają kierowców, a człowiek – jak wiadomo – jest bardzo dobrym optymalizatorem. Miszczak mówi, że z podobnym sceptycyzmem spotyka się wśród potencjalnych klientów. Kończy się on zazwyczaj po rzucie okiem na wygenerowaną przez oprogramowanie Optimatik tzw. mapę ciepła – czyli plan zakładu, na który kolorami naniesiona jest częstotliwość, z jaką wózki przebywają w danych częściach hali.

Z twardych danych wynika, że człowiek jednak nie jest optymalizatorem doskonałym: jeśli z jednej hali do drugiej prowadzą trzy bramy, to po zebraniu informacji o ruchu wózków może się okazać, że kierowcy najczęściej wybierają tylko jedną, nawet jeśli powoduje to przestoje – pozostałe dwie zaś są niewykorzystywane. To kwestia odpowiedniej perspektywy: ludzie zgrabnie porządkują rzeczy w swoim najbliższym otoczeniu, ale bez „widoku z góry” łatwo popełniają błędy. To dlatego większość kierowców będzie stała w korku na drodze ekspresowej, chociaż obok dostępny jest szybszy objazd drogą lokalną.

Na co dzień w wyszukiwaniu alternatyw na drodze pomagają nam aplikacje do nawigacji samochodowej i Optimatik jest właśnie trochę takim rozwiązaniem. – Dla magazynów jesteśmy , GPS był dla flot samochodowych – deklaruje Miszczak. Co więcej, takie wewnątrzmagazynowe GPS-y będą potrzebne coraz częściej, bo wielu operatorów logistycznych decyduje się na zakup autonomicznych robotów. To potęguje liczbę sytuacji, w których może dojść do przestojów.

Wyobraźmy sobie następujący scenariusz: po magazynie jedzie wózekz dwiema przyczepami. Zestaw natrafia nagle na pojazd autonomiczny. Z jakichś przyczyn elektroniczny mózg robota na skutek spotkania z zestawem wariuje i nie chce ruszyć się z miejsca. To oznacza, że część dniówki jest stracona: przyczepy trzeba rozładować, odpiąć od wózka, dopiero wtedy cofnąć i powtórzyć załadunek.

- Nasza technologia pozwala z poziomu aplikacji dostępnej w przeglądarce dowiedzieć się, który pojazd gdzie się przemieszcza, gdzie stoi, le mu zostało baterii, a do tego dane porównawcze: który jeździł najwięcej, a który jest wykorzystywany rzadko, który wykorzystywał optymalne trasy itd. - W największym skrócie mówiąc: tworzymy jeden, wręcz system do zarządzania ruchem w zakładach przemysłowych. Dzięki nam zarządzający nimi dysponują nie danymi, ale całym pakietem , podanych w formie użytecznej  

Skąd Optimatik bierze te dane? Możliwości są dwie. W przypadku tradycyjnych wózków w grę wchodzi montaż specjalnej skrzynki, któr przekazuje dane do centralnego serwera. Miszczak mówi jednak, że jego firma nie chce zajmować się produkcją sprzętu, więc jest to tylko rozwiązanie przejściowe. Docelowo aparatura do zbierania niezbędnych systemowi danych  integralną częścią samego wózka. W tym celu wrocławski startup podjął już nawet współpracę z paroma producentami

- Dużo startupów boryka się z tym, że ich założyciel widzi jakiś problem i w jego rozwiązaniu postrzega szansę dla swojego biznesu, tyle że tego problemu nie widzą jego klienci albo nie jest on dla nich odczuwalny. Inne z kolei uświadamia klientom potrzeby, których ci nie . My do tego inaczej: cały nasz biznes zbudowaliśmy rozwiązani jak najbardziej problemu – mówi Miszczak.

O tym, jak skuteczne są rozwiązania proponowane przez Optimatik, będą się mogli przekonać uczestnicy XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu, którego wrocławski startup będzie gościem. Zaproszenie na konferencję w Sudetach to efekt uczestnictwa w projekcie „Dolnośląskie Innovation Rocket” służącym wsparciu małych i średnich firm z regionu. Zakwalifikowane firmy w jego ramach będą miały możliwość uczestnictwa w największych imprezach targowych na świecie.

jak

Projekt „Dolnośląskie Innovation Rocket” jest dofinansowany z Funduszy Europejskich w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego 2014-2020.

dolnośląskie
dolnośląskie
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł partnerski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.