Na redukcji emisji spalin na Bałtyku zyskają statki rosyjskie i transport lądowy. Kosztem unijnych armatorów. Koszty frachtu wzrosną o 40 – 50 proc.
Bruksela zaostrza przepisy dotyczące emisji spalin ze statków na Bałtyku. Od 2015 r. armatorzy pływający po tym akwenie muszą używać paliw zawierających maksymalnie 0,1 proc. siarki. To wyśrubowana norma. Na świecie statki mogą bowiem spalać paliwo zawierające aż do 3,5 proc. siarki.
Aby spełnić nowe wymogi, unijni armatorzy będą musieli zmodernizować flotę. Ale nie wszyscy. – Regulacje dotyczą tylko Bałtyku i Morza Północnego. Nie zaostrzono norm emisyjnych dla Morza Śródziemnego – zauważa prof. Tadeusz Borowski z Akademii Morskiej w Szczecinie. Jak podkreśla, sprzeciw Greków i Włochów skutecznie zablokował takie plany Komisji Europejskiej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.