Produkcja nadal rośnie, ale naszą gospodarkę w tej chwili ciągnie tylko jedna z dwóch lokomotyw – eksport. Druga – konsumpcja coraz wyraźniej hamuje. Polacy wolą oszczędzać, na rachunkach i lokatach mają 467 mld zł. 20 proc więcej niż na początku roku!
Produkcja przemysłowa w lipcu była o 10,3 proc. większa niż przed rokiem – wynika z opublikowanych wczoraj danych GUS. Chociaż to nieco słabsze tempo niż w czerwcu, ale wciąż bardzo dobre. Ekonomiści podkreślają jednak, że dynamika wzrostu jest w tej chwili uzależniona głównie od zagranicznego popytu na polskie towary i usługi. Moc zdecydowanie traci popyt wewnętrzny.
– Wstrzymywanie się od zakupów musi pociągnąć za sobą spadek popytu, a tym samym spowolnienie wzrostu gospodarczego – uważa prof. ekonomii Wiktor Osiatyński.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.