Rosną koszty produkcji, rośnie inflacja, a dynamika produkcji przemysłowej spada.
W kwietniu w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej dziewięciu osób była ona co prawda o 6,6 proc. wyższa niż przed rokiem, lecz aż o 9,4 proc. niższa niż w marcu. Zdaniem ekonomistów te dane wyhamują wzrost polskiej gospodarki – choć w pierwszym kwartale PKB może wynieść nawet 4,5 proc., to wynik obejmujący kwiecień, maj i czerwiec będzie już znacznie gorszy.
Gdyby nie rosnący popyt na Zachodzie, produkcja przemysłowa byłaby jeszcze gorsza. Analitycy zwracają uwagę, że zbiorczy wynik zawdzięczamy eksporterom, m.in. mebli (wzrost produkcji o 26,5 proc.), wyrobów z metali (+16,9 proc.), pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (+16,2 proc.). – Wsparciem było głównie utrzymujące się silne ożywienie gospodarcze w Niemczech – zwraca uwagę Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.