Autopromocja

Pasażerowie uratowani. Jak ocalić LOT

lotnisko
lotniskoNewspix / Jacek Turczyk
2 listopada 2011

26 wozów strażackich, cztery helikoptery i kilkanaście karetek pogotowia asystowało przy awaryjnym lądowaniu boeinga 767 na Lotnisku im. Fryderyka Chopina. Dzięki pilotowi udało się uniknąć tragedii.

Choć dzięki umiejętnościom pilotów i świetnemu przygotowaniu akcji udało się uniknąć tragedii, to koszty awaryjnego lądowania wartego 80 mln dol. boeinga 767 na warszawskim Okęciu i tak pozostają wysokie. Aleja Krakowska, na której spotykają się pojazdy jadące z aż trzech tras: Krakowa, Katowic i Wrocławia, zamknięta była przez prawie półtorej godziny. I to w dniu kończącym długi weekend. W pogotowiu było 26 jednostek straży pożarnej, cztery helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i kilkanaście karetek.

Samo Okęcie wyłączono dla ruchu lotniczego od 13.30 we wtorek do środy. Do której dokładnie godziny, nie wiadomo. O ile wczesnym popołudniem LOT deklarował, że do godz. 8 rano, to już wieczorem podał, że prawdopodobnie czas ten zostanie wydłużony o kilka godzin. Wszystko przez przedłużające się usuwanie unieruchomionego boeinga 767 z pasa startowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane