Kredytobiorcy, którzy zadłużyli się w szwajcarskiej walucie, nie są pożałowania godnymi ryzykantami. Ich decyzja była dobra, gdy frank był tani i nadal daje się obronić, gdy pieniądz ten jest drogi - pisze zastępca redaktora naczelnego "DGP"
Ależ to jelenie, ci, którzy wzięli kredyt w szwajcarskim franku! Dali się zwieść mirażom i teraz mają za swoje. Taki ton pobrzmiewa w licznych komentarzach i opiniach publicystów czy ekspertów wygłaszanych teraz, gdy frank dzień po dniu osiąga niebotyczne poziomy. Czytamy więc historie o tych, którzy wzięli kredyt w szwajcarskiej walucie i teraz spłata spędza im sen z powiek. Trzeba było się zapożyczać w walucie, w której się zarabia – upominają komentatorzy. To było nieświadome wejście w grę na spadek franka – przypomina jeden z publicystów. A szef jednego z największych banków w Polsce dodaje: gdybym miał taki kredyt, przewalutowałbym go natychmiast na złote. Łatwo powiedzieć, trudniej spłacić kredyty, które w skrajnych wypadkach wyrażone w złotych są niemal dwa razy większe niż w momencie ich zaciągnięcia.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)