Czym dla PZL Świdnik byłaby ewentualna wygrana w przetargu na śmigłowce dla polskiej armii? Deklaracją porównywalną do tej, którą jest fakt, że niemiecki rząd jeździ niemieckimi limuzynami, francuski – francuskimi, a brytyjski – brytyjskimi, nawet jeśli pozostają one pod kontrolą kapitałową indyjską.
- Jeśli kupujemy produkt polski, to mówimy światu, że wierzymy w polski przemysł. Jeśli przedkładamy sojusze, to mówimy, że dla nas ważniejsze są relacje międzynarodowe. Mam nadzieję, że tym razem pójdziemy drogą, którą od dawna idą wszyscy najwięksi na świecie – tak o sprawie przetargu na uzbrojenie dla polskiej armii mówi Krzysztof Krystowski, prezes PZL Świdnik.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.