Citibank podniósł z 25 do 50 proc. prawdopodobieństwo ogłoszenia niewypłacalności Grecji w ciągu nadchodzących 18 miesięcy.
Nowy pakiet pomocy dla Grecji ma w ciągu ośmiu lat przywrócić stabilność finansów publicznych. Ale tylko w teorii. Analitycy, z którymi rozmawiał DGP, spodziewają się, że za kilka, najdalej kilkanaście miesięcy Ateny znów poproszą o pomoc. Do tego czasu uda się przygotować miękkie lądowanie dla wierzycieli Aten. I przeprowadzić kontrolowane bankructwo Grecji, już bez III bailoutu.
– Nie spodziewam się, aby spokój trwał dłużej niż kilka miesięcy. Potem okaże się, że grecki rząd nie jest w stanie wypełnić warunków pomocy i wypłata funduszy zostanie wstrzymana – mówi DGP Daniel Gros, dyrektor brukselskiego Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS). Jego zdaniem najbardziej wątpliwe elementy programu dotyczą nadmiernie ambitnych założeń redukcji deficytu budżetowego oraz dochodów z prywatyzacji. Podobnie sprawy widzi Ben May, ekspert londyńskiego instytutu analitycznego Capital Economics.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.