Jeśli Jan Winiecki zostanie skazany i będzie musiał odejść z Rady Polityki Pieniężnej, jego miejsce zajmie osoba bardziej skłonna do obniżania stóp procentowych – oceniają ekonomiści. Dziś gołębiom brak jednego głosu.
Jan Winiecki, wybrany do Rady Polityki Pieniężnej przez Senat na początku 2010 r., straci w niej miejsce, jeśli zostanie skazany prawomocnym wyrokiem w procesie o pomówienie. Wytoczył mu go przed pięcioma laty prezes NBP Sławomir Skrzypek, zmarły tragicznie w katastrofie smoleńskiej. Sąd Okręgowy w Poznaniu zajmie się tą sprawą w połowie lutego i już wówczas może zapaść postanowienie, którego nie zmieni nawet ewentualna kasacja.
Odejście Jana Winieckiego z Rady Polityki Pieniężnej mogłoby doprowadzić do zmiany układu sił w RPP – wzmocniłoby się skrzydło zwolenników obniżek stóp procentowych, osłabłaby pozycja jastrzębi – uważają ekonomiści, z którymi rozmawiał DGP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.