Dilerzy coraz głośniej narzekają na warunki umów narzucane im przez importerów. Właściciele salonów przestają zarabiać na sprzedaży aut. Marże spadły nawet do zera. W małych miastach rusza fala bankructw wśród dilerów samochodowych.
Dilerzy samochodowi mają coraz większe problemy finansowe. Jako główny powód wskazują umowy z importerami. Twierdzą, że zapisy w tych dokumentach są im narzucane, mimo że unijne prawo nakazuje utrzymywanie równych praw obu stron.
Jedynym elementem do negocjacji między importerami i dilerami są marże handlowe. Jednak w tym roku, w związku z kryzysem na rynku, zostały one drastycznie obniżone. Doszło do tego, że na sprzedaży niektórych, nawet najbardziej popularnych w naszym kraju modeli nie zarabia się nic, mimo że zgodnie z umową tylko dzięki marży diler powinien otrzymać około 8 proc. wartości każdego sprzedanego samochodu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.