Morawski: Najpierw rząd musi ściąć deficyt, a dopiero później podatki

Ignacy Morawski
Ignacy MorawskiMedia / mat. prasowe
7 kwietnia 2015

Jesteśmy w środku kampanii prezydenckiej, ale najważniejsza kampania i najważniejsze wybory odbędą się jesienią. 

To wybory parlamentarne zadecydują o kształcie sceny politycznej i kierunku polityki rządu w najbliższych latach. Ponieważ wiele wskazuje, że wyścig polityczny będzie bardzo zacięty i bliski remisu, rządzący mogą odwołać się do pewnych obietnic, które przechylą szalę na ich stronę. Obawiam się, że jedną z takich obietnic może być zapowiedź bezwarunkowej obniżki podatków w pierwszych latach po wyborach. Z politycznego punktu widzenia złożenie takiej obietnicy mogłoby być bardzo atrakcyjne, ale mogłoby to też oznaczać zaprzepaszczenie unikalnej szansy trwałego ustabilizowania finansów publicznych. Choć sam jestem zwolennikiem obniżania kosztów pracy w długim okresie, to w perspektywie dwóch – czterech lat kluczowym wyzwaniem powinno być obniżenie deficytu finansów publicznych. To może dać gospodarce ogromne korzyści.

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.