KRZYSZTOF PIETRASZKIEWICZ mówi o tym, kto powinien pełnić nadzór nad rynkiem finansowym.
Mija właśnie trzeci rok od czasu włączenia nadzoru bankowego do KNF. Jak pan ocenia działania nadzoru od czasu tej reformy?
Tworząc skonsolidowany nadzór, popełniono poważny błąd. Wybrano na to fatalny moment i przeprowadzono zmiany w zły sposób. Największym błędem było oderwanie nadzoru od banku centralnego. Toczący się miesiącami spór wokół tej sprawy siłą rzeczy osłabiał sprawność nadzoru. Mieliśmy dużo szczęścia, że w okresie kryzysu sprawy nie potoczyły się w złym kierunku. Udało nam się uniknąć większych problemów głównie dzięki dość restrykcyjnym wcześniejszym regulacjom, prawidłowo prowadzonej polityce monetarnej i odpowiedzialności banków. Po tych kilku latach funkcjonowania KNF widać jednak kilka słabych punktów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.