W unijnym rejestrze produktów chronionych znajdują się już 23 wyroby z Polski. Sam certyfikat nie wystarczy jednak, by nasza żywność tradycyjna zalała europejskie rynki. Potrzebna jest promocja
Bryndza podhalańska: nieco grudkowaty biało-kremowy ser o konsystencji przypominającej pastę. Smak: wyraźnie słony, zazwyczaj pikantny, czasami lekko kwaśny. Produkcja: od maja do października, bo wtedy doi się owce, a prawdziwa bryndza musi zawierać co najmniej 60 proc. mleka tych zwierząt. Znaczenie gospodarcze: marginalne. Bryndza jest pierwszym polskim wyrobem, który w 2007 r. trafił do unijnego rejestru produktów chronionych ze względu na miejsce pochodzenia, nazwę lub tradycyjną recepturę. Były fanfary, zachwyty mediów i triumfalne tyrady polityków, którzy wieszczyli, że już wkrótce polska ekologiczna żywność zaleje Europę. Po trzech latach w rejestrze znajdują się 23 wyroby, a kolejny tuzin czeka na wpis. Ale te, które zostały zarejestrowane, nie robią kariery.
Z trudem można je kupić w nielicznych sklepach z żywnością ekologiczną i tradycyjną w największych miastach kraju. W Europie są praktycznie nieznane, choć w Agencji Rynku Rolnego czekają setki milionów złotych na promocję tego typu produktów. Zainteresowanie pieniędzmi jest jednak niewielkie, tak jak wytwarzaniem wyrobów regionalnych. Powód? Polskim rolnikom produkcja regionalnych serów, wędlin i owoców, jak niemal wszystko, nie opłaca się. – To skutek błędnej polityki rolnej w naszym kraju, która wspiera rolników, zamiast przedsiębiorstwa rolne – ocenia Małgorzata Duczkowska-Piasecka ze Szkoły Głównej Handlowej. – Wielu bardziej opłaca się korzystać z przywilejów, niż zostać przedsiębiorcą, zarabiać i płacić podatki. Tymczasem jak pokazuje przykład rogala świętomarcińskiego czy miodów pitnych spółdzielni Apis, na rzeczywiste korzyści z rejestracji mogą liczyć ci, za którymi stoją silne organizacje producenckie nastawione na osiągnięcie gospodarczego sukcesu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.