Petru: Jak upada miasto, jak bankrutuje państwo

Ryszard Petru, partner w PwC, materiały prasowe PwC
Ryszard Petru, partner w PwC, materiały prasowe PwCMedia
23 lipca 2013

Polska 1981, Grecja 2012, Detroit 2013. Na pierwszy rzut oka trudno skojarzyć, co łączy te miejsca i daty. W rzeczy samej są to daty upadku: Polski w 1981 r., Grecji w 2012 r. i amerykańskiego miasta Detroit dzisiaj.

 Różnica pomiędzy tymi wydarzeniami jest taka, że w Polsce w 1981 r. nikt nie ogłosił faktu naszej niewypłacalności i zaprzestania spłaty i obsługi długu. Grecja, która w końcu zdecydowała się na redukcję swoich zobowiązań w 2012 r., w oficjalnej wersji była krajem, który uniknął bankructwa, tyle że w rzeczywistości przeprowadzenie restrukturyzacji długu nie jest niczym innym jak tylko upadłością kraju. Detroit od pewnego czasu próbowało się dogadać z wierzycielami, okazało się jednak, że wniosek o formalną upadłość jest najskuteczniejszym rozwiązaniem, gdyż tylko w ten sposób miasto może się najszybciej odrodzić. Teraz fundusze emerytalne miejskich pracowników, które zainwestowały w obligacje miasta, za każde 100 dol. mogą oczekiwać 10. To chyba najlepiej uzmysławia skalę problemu.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.