Autopromocja

Co łączy kontrowersyjne korporacje z wielką sztuką

31 lipca 2010

Instytucje kultury chętnie przyjmują finansowe wsparcie od korporacji. Etyka jest rzeczą drugorzędną.

Pod koniec czerwca do krytyków, artystów i biznesmenów związanych z londyńskim rynkiem sztuki dotarło zaproszenie anonsujące Tate Britain Summer Party. Uroczystość nie została wydana na cześć żadnego z wybitnych wyspiarskich artystów. Gwiazdą letniej imprezy stała się firma petrochemiczna BP. Koncern od 20 lat sponsoruje największą brytyjską galerię, dokładając do jej budżetu kilkaset tysięcy funtów rocznie. Z tej właśnie okazji postanowiono mu hucznie podziękować.

Podczas gdy w zabytkowym gmachu Tate Britain celebrowano filantropijną działalność naftowego giganta, w Zatoce Meksykańskiej trwała bezskuteczna walka z wyciekiem ropy naftowej. Od 20 kwietnia, kiedy doszło do erupcji na platformie wiertniczej Deepwater Horizon, do oceanu mogło się dostać nawet 700 mln litrów ropy. To największa katastrofa ekologiczna w dziejach Stanów Zjednoczonych. Po niej BP trudno będzie zachować opinię „jednej z najbardziej zielonych firm na świecie”. A na tym bardzo zależało koncernowi, który chętnie finansuje proekologiczne działania, m.in. badania nad energią odnawialną, ratowanie zagrożonych gatunków roślin i zwierząt czy projekt wprowadzenia na londyńskie ulice autobusów na wodór. I jest mecenasem szacownej instytucji kultury.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.