Prywatyzacja - klęska czy gospodarcze błogosławieństwo?

Port lotniczy
"Przyjęło się, na nasze nieszczęście, że w „sytuacjach awaryjnych” państwo udziela swoim podopiecznym różnego rodzaju pożyczek. Na przykład władze LOT-u pękające z dumy, że przynoszą zysk operacyjny na poziomie 288 mln zł, zapominają, iż spółka była przez lata na rządowej kroplówce, bez której od dawna byłaby trupem. "ShutterStock
15 kwietnia 2018

Dużych spółek w posiadaniu państwa jeszcze przybędzie. Ale taka „repolonizacja” gospodarki jest na dłuższą metę nie do utrzymania.

3307149-magazyn-dgp-13-04.jpg
Magazyn DGP

Prywatyzacja – to brzmi dumnie. A właściwie brzmiało jeszcze kilkanaście lat temu, gdy kolejne rządy wpisywały to hasło w swoje programy i chwaliły się, o ile miliardów złotych w ramach prywatyzacji udało się podreperować budżet. Na przykład gabinet Jerzego Buzka tylko w latach 1999–2000 pozyskał tą drogą 40 mld zł. Ale: było – minęło. Dzisiaj powiedzieć „prywatyzacja” bez dodawania „złodziejska” to jak puścić bąka w towarzystwie ludzi nadwrażliwych na zapachy. Wyłącznie w negatywnym kontekście – chociażby przekrętów związanych z reprywatyzacją warszawskich nieruchomości – mówią o niej już nie tylko rządzący politycy PiS. Niepochlebne skojarzenia z prywatyzacją udało się wytworzyć także w umysłach zwykłych ludzi. I trudno się dziwić – wiele nierozliczonych afer dotyczących prywatyzacji to bardzo nośny i eksponowany medialnie temat, co oznacza, że łatwo nam zagubić proporcje w jej ocenie.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.