Autopromocja

Rybiński: Niemieccy przedsiębiorcy zagrożeni przez banksterów, czyli jak EBC może zmienić układ sił w Europie

Krzysztof Rybiński
Krzysztof Rybiński, rektor Uczelni Vistula w WarszawieDGP
13 września 2012

Centrum Europejskich Reform w jednym z raportów napisało, że dla generacji polityków pokolenia Helmuta Kohla Europa była kwestią pokoju lub wojny. Dla obecnego pokolenia polityków, w szczególności dla kanclerz Merkel, Europa stała się kwestią kosztów i korzyści.

To naturalna ewolucja, w Niemczech po raz pierwszy rządzi pokolenie, które zna wojnę z drugiej ręki. Po zjednoczeniu Niemiec kraj, który jeszcze dwie dekady temu miał kłopoty z tożsamością, bo był podzielony na dwie części i nie był do końca niepodległy, teraz skupił się na budowaniu silnej gospodarki i silnej tożsamości. Niemcy uznały, że już spłaciły długi za zbrodnie, których dopuściły się podczas drugiej wojny światowej. Przeszliśmy od modelu, w którym Francja wymyśla politykę unijną, a Niemcy za nią płacą, do modelu, gdy Niemcy zaczęły wykorzystywać Unię do realizowania swoich narodowych celów gospodarczych i politycznych. Teraz polityka unijna polega na tym, że kanclerz Merkel ją wymyśla, a prezydent Sarkozy, a teraz Fransolą (jak mówią Francuzi) ogłasza ją na konferencji prasowej. W Komisji Europejskiej podobno krąży taki żart, że jak pojawia się jakakolwiek propozycja działania, to najpierw zadaje się pytanie, jakie jest stanowisko Niemiec w tej sprawie.

W poprzednich stuleciach kraje zdobywały dominację nad innymi za pomocą armii. W czasach gdy broń nuklearna jest w arsenałach kilku krajów, taka polityka stała się zbyt niebezpieczna, bo wojna nuklearna może doprowadzić do zagłady wszystkich. Więc w coraz większym stopniu działania militarne zostały zastąpione przez działania gospodarcze, poprzez które jedne kraje podporządkowują sobie inne. W tym modelu Niemcy budują fabryki, a Grecy, Hiszpanie czy Polacy mają w nich pracować. To oczywiście różni się od obozów pracy z okresu drugiej wojny światowej, bo warunki pracy są lepsze i jest swoboda przemieszczania się, ale to są różnice pozorne. Aby utrzymać przyzwoity standard życia, trzeba się zadłużać, a potem pracować do sędziwego wieku, żeby pospłacać te długi. To nowoczesna forma pracy niewolniczej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.