Centrum Europejskich Reform w jednym z raportów napisało, że dla generacji polityków pokolenia Helmuta Kohla Europa była kwestią pokoju lub wojny. Dla obecnego pokolenia polityków, w szczególności dla kanclerz Merkel, Europa stała się kwestią kosztów i korzyści.
To naturalna ewolucja, w Niemczech po raz pierwszy rządzi pokolenie, które zna wojnę z drugiej ręki. Po zjednoczeniu Niemiec kraj, który jeszcze dwie dekady temu miał kłopoty z tożsamością, bo był podzielony na dwie części i nie był do końca niepodległy, teraz skupił się na budowaniu silnej gospodarki i silnej tożsamości. Niemcy uznały, że już spłaciły długi za zbrodnie, których dopuściły się podczas drugiej wojny światowej. Przeszliśmy od modelu, w którym Francja wymyśla politykę unijną, a Niemcy za nią płacą, do modelu, gdy Niemcy zaczęły wykorzystywać Unię do realizowania swoich narodowych celów gospodarczych i politycznych. Teraz polityka unijna polega na tym, że kanclerz Merkel ją wymyśla, a prezydent Sarkozy, a teraz Fransolą (jak mówią Francuzi) ogłasza ją na konferencji prasowej. W Komisji Europejskiej podobno krąży taki żart, że jak pojawia się jakakolwiek propozycja działania, to najpierw zadaje się pytanie, jakie jest stanowisko Niemiec w tej sprawie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.